poniedziałek, 13 lipca 2015

Matko Do Ciebie...

Matko Do Ciebie...
Do Ciebie, a może do mnie.... Do Ciebie :)

Do Ciebie Córciu :)

Pierwsze słowa tego postu skieruję "Do Ciebie" Matko - Moja :) DZIĘKUJĘ :)
Dziękuję za to, że jesteś :) Uczysz, wspierasz, opiekujesz się naszą Potomką.

Geneza "MatkoDoCiebie" pochodzi właściwie od babci Beni :)
Zaczęliśmy cytować ten zwrot, za każdym razem kiedy na usta cisnęło się siarczyste np. kurwa mać!
Ponieważ nasza Potomka zaczęła dość wcześnie wszystko "wyłapywać" i powtarzać z odpowiednią intonacją i akcentem na maaaać - my - rodziciele - podłapaliśmy zatem od babci "Matko do Ciebie" - tak więc znacznie "ładniej" słyszy się ten zwrot zamiast przekleństwa - i tak to - stąd nazwa bloga.

Pisanie bloga - to teraz takie modne, takie rzec można "na czasie" -jednak nie chęć podążania za trendem jest powodem powstania "MatkoDoCiebie".
Postanowiłam swoje dziecko wychować w poczuciu własnych wartości, w poczuciu, że jest kochane, indywidualne, rozwijać umiejętności, zainteresowania zgodnie z wyborami dziecka.
Nie zamierzam tutaj nikogo ukierunkowywać, pouczać, wymądrzać się itp...
Ma to być forma pamiętnika...może nawet dziennika -zobaczę wszystko wyjdzie w praniu.

Uwielbiam obserwować jak moje dziecko rośnie, rozwija się, z dnia na dzień jest coraz bardziej i bardziej...z dnia na dzień zmienia się, uczy się nowych doświadczeń, słów, poznaje świat.
Świat dziecka - tu już mam pomysł na następny post. W głowie mej pełno pomysłów, cytatów, tematów... piętrzą się i piętrzą ... chaotycznie czasem ubierane w słowa.
Kiedyś siądziemy... poczytamy i powspominamy.
Za nami wyprawa do zoo - to jako pierwsze chciałabym opisać...powrzucać zdjęcia :)
Dziś też natknęłam się w internecie na list... to nie był zwykły list - list matki - do hejtera, który jej dziecko chorujące na zespół Downa wyzwał od brzydala... oczywiście anoniomowo - bo przecież.... Co za ludzie... Matko do Ciebie...
Przed takim światem chciałabym Cię Córko ochronić - jednak wiem, że się nie da... żal...

1 komentarz:

  1. Przysłowie mówi "co posiejesz to zbierzesz" jednak nie zawsze tak jest.Współczesne życie gna jak szalone,a my czasami w tym szaleństwie zapominamy,że wychowywanie nie polega na kupowaniu kolejnego komputera czy markowych ciuchów lecz porozmawiania z własnym dzieckiem. I choć czasami bardzo się staramy towarzystwo w którym obraca się nasza pociecha i ta zrobi swoje (mam tu na myśli wspomnianą przez ciebie sytuację z hejterem).

    OdpowiedzUsuń